O autorze
Urodzony w grudniu 1973 roku. Obdarzony charyzmatyczną, niską barwą głosu zwraca uwagę najbardziej wymagających słuchaczy. Od blisko 20 lat na scenie. Z zespołem ROAN wydał sześć albumów. W swoich opiniach ostry i odważny, ale zawsze obiektywny. Po godzinach - pasjonat motoryzacji, członek fan clubu 7er (czyli BMW serii 7)

Gównem w twarz

Żyjemy w kraju demokratycznym, w którym wolno swobodnie wypowiadać to co myślimy. Ale czy oznacza to, że mamy być bezkarni za obrzucanie innych gównem???

Poniedziałek rano, jadę samochodem i słucham radia. Mówiąc precyzyjnie słucham Roxy FM: Ranne Kakao. I nagle słyszę słowo: Roan. Myślałem, że się przesłyszałem. Zrobiłem głośniej i o dziwo słuch mnie nie zawiódł. Kędzior i Tymon jadą po zespole (tzn. po mnie i kumplach z zespołu) jak po przysłowiowej łysej kobyle. Zarzucają, że gramy dla głupich Chińczyków, że mało ich na koncertach, że gramy po polsku, że nie ma żadnej roanomanii tylko cytuję: „sranomania”, itd. Długo by mówić, bo Panowie pieprzyli te farmazony przez dobrych kilkanaście minut. Najpierw się zdziwiłem, potem wkur…, a następnie stwierdziłem, że olewam. Nie pierwszy raz ktoś mi dopierdala i zawsze byłem ponad to.
Jednak parę godzin później zadzwonił do mnie kumpel z pytaniem, czy słyszałem spot w Roxy. Dobry kolega, był czujny i nagrał mi go: dostałem na maila. I zamarłem… Spot załączam, więc możecie go sami ocenić. POSŁUCHAJ SPOT
I zastanawiam się teraz:
1. Dlaczego w tym kraju, prowadzący audycję nagle postanawia dopierdolić komuś zupełnie bezpodstawnie?
2. Dlaczego w tym kraju nie uprawia się rzetelnego dziennikarstwa?
3. Dlaczego światek muzyczny nie robi nic innego tylko wzajemnie się gnoi?
4. Dlaczego każdy kto dorwie się do mikrofonu myśli, że nie poniesie żadnych konsekwencji za swoje gadanie?
5. Dlaczego atakuje się mnie, osobę która robi po cichu swoje, nie jest żadnym celebrytą, tylko muzykiem z krwi i kości?
6. Dlaczego ludzie są tak cholernie zazdrośni o to, że komuś się udało, a im nie?
Oczywiście, że się wkurzyłem. Przecież usłyszałem, że: nie udało mi się zrobić kariery w kraju, więc oszukuję Chińczyków i pseudo apel, że Roan to gówno. Przez parę minut powtarzałem wszystkie znane mi słowa powszechnie uznane za wulgarne.
Kiedy emocje opadły, zacząłem odpowiadać sobie na powyższe pytania. Zastanawiam się, czy powinienem postąpić tak jak rano, czyli olać…
Ale właściwie dlaczego? Dlaczego mam siedzieć cicho, jak dwóch „kolegów po fachu” rzuca mi gównem w twarz. Przecież wiem, że to co robię jest wartościowe, ma sens, i ciężko na to wszystko pracuję.
I pytam: co byście zrobili na moim miejscu. Siedzieli cicho, czy zrobili rozróbę??? Wiem, najprościej jest wyrwać chwasta :)))
Ale pytam poważnie, bo jestem ciekawy, komu w tym kraju jeszcze na czymś zależy. Czy standardem jest moje zachowanie poranne – siedzenie cicho?



P.S. Najprościej jest wyjechać z tego kraju i zacząć żyć normalnie. Tylko czy o to w tym wszystkim chodzi???

Trwa ładowanie komentarzy...